środa, 21 czerwca 2017

Dokąd biegniesz?


W dzisiejszych czasach możemy odnieść wrażenie, że wszyscy się gdzieś spieszą. Nie zdążyli skończyć jednej czynności, a już zaczynają drugą. Po szkole czy pracy biegną na autobus. Jadąc co chwilę zerkają na zegarek, pospieszając w myślach kierowcę.

Dokąd tak pędzimy? W ciągłym pośpiechu zapominamy często o tym co najważniejsze dla każdego człowieka. Często słyszy się o dzieciach, które tęsknią za rodzicami, którzy siedzą po nocach w pracy, przychodzą do domu zmęczeni i nie mają siły na choćby chwilę zabawy. Są rzeczy ważne i ważniejsze, często zaganiani nie dostrzegamy tego co nas otacza. Skupieni na tym, by zdążyć wszędzie na czas, zaniedbujemy nawet najbliższych. Wpadamy w niekończący się wir obowiązków,. I choć w głębi duszy chcemy dobrze, nie zawsze niesie to oczekiwane rezultaty.

Z przerażeniem patrzę na osoby, które już od przedszkola posyłają dzieci na masę dodatkowych zajęć. Chcą, żeby maluchy zdobywały różnorodną wiedzę i doskonaliły się w wielu dyscyplinach już od najmłodszych lat, aby zapewnić im jak najlepszy start. Nie ma w tym nic złego, dopóki wszystko robi się z umiarem. Jednak coraz częściej spotykamy sytuacje, w których dziecko wychodzi z domu przed godziną ósmą, a wraca po dwunastu godzinach. Bo języki, bo sport, bo muzyka, nauka... A gdzie czas na odpoczynek, na dziecięce zabawy, na rozmowę, na spotkanie z kolegami? Uczymy dzieci gonitwy, która sama nam doskwiera.

Być może jest to tylko moja opinia i niektóre osoby nie widzą w tym problemu. Ale skoro mam swój kącik w internecie, to postanowiłam się nią podzielić. Zwolnijmy. Żyjąc w ciągłym biegu możemy nie dostrzec najistotniejszych rzeczy...



Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka